Marek Mandla: to kibice wygrali

TEKST
21 marca 2011
Marek Mandla: to kibice wygrali

Do sobotniej premiery III ligi opolsko-śląskiej z udziałem piłkarzy bialskiej Stali wracamy komentarzem szkoleniowca Marka Mandli.

- Jak podkreślałem już w zapowiedzi meczu mierzyliśmy się z wymagającym, doświadczonym przeciwnikiem, który prezentuje wysoki poziom w tych rozgrywkach. Druga sprawa to warunki, które zaskoczyły nas wszystkich i spowodowały, że jakość sobotniej konfrontacji nie była na najwyższym poziomie. Wspomnę, że tydzień wcześniej rozgrywaliśmy w bardzo przyzwoitych warunkach mecz w Libiążu i trudno było spodziewać się inauguracji w zimowej scenerii. W związku z tym musieliśmy jednak zmienić sposób prowadzenia gry na ten, którego nie trenowaliśmy przed startem wiosennych zmagań.
Mimo tego uważam, że mecz był ciekawy, a obie drużyny dążyły w nim do zwycięstwa. Remis jest sprawiedliwym wynikiem i to warunki w głównej mierze spowodowały, że nie było goli w derbowym starciu.
Trzeba wspomnieć koniecznie o kibicach, którzy licznie przybyli na mecz i kulturalnie nas dopingowali. To oni w tej rywalizacji wygrali. Pod względem kibicowania jesteśmy w ścisłej czołówce ligowej. Wierzę, że kibice zostaną z nami na dobre i złe do końca sezonu.
Jeśli chodzi o pozostałe spotkania, to widać, iż były spore wątpliwości odnośnie ich rozgrywania. My tez woleliśmy, żeby spotkanie w Węgierskiej Górce się nie odbyło, bo w takich warunkach decydował w głównej mierze przypadek. Trzy remisy wskazują wyraźnie, że trudno przewyższyć rywala i wykorzystać swoje możliwości, gdy nie ma odpowiednich warunków – remisy są więc do tego adekwatne. Mecze się odbyły, ale siłę poszczególnych zespołów poznamy w następnych kolejkach. Widać, że to będzie wyrównana liga i kilka drużyn będzie walczyć o czołowe miejsca.